środa, 13 maja 2020

Siemanko, witam na moim blogu!


A więc stało się. Postanowiłem co dłuższe teksty wstawiać na bloga. Na Facebooku robi się chaos, źle widać, dłuższe posty gdzieś giną w gąszczu treści na waszych tablicach. No i tutaj mogę pisać zuccable słowa i nikt nie będzie mi robił brzydkich rzeczy. Stąd właśnie moja decyzja o tym, by pisać blog.

O czym będzie ten blog? W zasadzie o wszystkim. Poważnie, mniej poważnie, czasem zupełnie niepoważnie. Żyjemy w świecie klaunów, tutaj powaga nie przystoi, bo łatwo można zwariować. Komedia, uśmiech, soczyste "XD" pozwalają nam nie postradać zmysłów w tym chorym świecie. Tutaj absurd goni absurd, ludzie prześcigają się w tym, kto powie lub zrobi coś głupszego. Zwłaszcza w zachodnim świecie wszelkie prawa logiki przestały istnieć, a zastąpiła je sygnalizacja cnoty i polityczna hiperpoprawność. A na dodatek żyjemy w Polsce, gdzie absurdy rodem z krajów zachodnich mieszają się z lokalnymi bareizmami. Dzięki temu w tym miejscu w środku Europy mamy iście wybuchową mieszankę. W zasadzie jedynie Polak jest w stanie znieść taką dawkę absurdów w takim stężeniu na kilometr kwadratowy. Jesteśmy przystosowani niczym pantofelek do brudnej wody. 

Tymi absurdami jesteśmy karmieni codziennie, od rana do wieczora, w telewizji, w radiu i w internecie. Na szczęście to ostatnie medium jest w pełni demokratyczne, w dobrym znaczeniu tego słowa - tutaj każdy ma szansę wypowiedzieć się, zabrać głos w debacie i pójść pod prąd obowiązującym normom. To dzięki internetowi jeszcze jakoś utrzymujemy resztki zdrowia psychicznego w tym zwariowanym świecie. 

Wspomniałem o komedii. Nie jest to przypadek. To właśnie komedia, uśmiech, szyderstwa, pozwalały ludziom przetrwać gorsze czasy. W PRL, zwłaszcza w latach 80-tych, królowały kabarety i komedie wyśmiewające absurdalną rzeczywistość. Do dziś uchodzą za kultowe, a to właśnie dlatego, że powstały w czasach absolutnego absurdystanu. Obecnie znowu musimy zmierzyć się z koślawą rzeczywistością, którą stworzył jakiś chory na głowę szaleniec. I choć absurd jest bardziej globalny, to nadal, zamiast sobie podnosić ciśnienie, wkurzając się na coś, na co i tak nie mamy wpływu, lepiej się pośmiać, wymienić się memami, napisać ironicznie "xD".

Dlatego zamierzam kontynuować moją potrzebę dzielenia się z wami śmiesznymi rzeczami, wyśmiewania absurdów i chorej rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Ale oprócz tego, chciałem czasem też pisać coś bardziej serio. Przyznam, że robię to trochę dla siebie – w ten sposób mogę odreagować nieco te otaczające mnie zewsząd absurdy dnia codziennego. A jak przy okazji ktoś się ze mną zgodzi, to w sumie czemu nie? Oczywiście nie uważam się za żadnego eksperta, mogę się mylić w wielu sprawach. Moje posty będą mocno subiektywne. Nie będzie też żadnego podlizywania się czytelnikom, nie będzie pisania pod publiczkę, może być kontrowersyjnie, czasem mocno pod prąd utartym schematom i normom. Ale z drugiej strony i wy możecie być dla mnie bezwzględni - inaczej niż pewne formacje ideowe, ja szanuję wolność słowa oraz to, że ktoś może mieć inne poglądy na daną sprawę. 

Jednak najważniejsze - z dystansem. Z dystansem do świata, bo wszyscy zwariujemy.

I pamiętajcie - z raz zklaunionej drogi, nie zahonkaj w tył! 


4 komentarze:

  1. nie mam pojęcia jak się znalazłam na twoim blogu ale powiem ci ,że nie żałuje hah :)) trzymaj tak dalej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, pozdrawiam i życzę miłego dzionka!

      Usuń
  2. Miesiac czekam na nowy wpis i sie doczekac nie moge. Dawaj brachu!

    OdpowiedzUsuń